Partia Dobrego Humoru
Ufoludek.pl - kosmiczne dowcipy i nieziemski humor dla każdego kosmity.
Dialogi pilotów samolotów - część 4
Kapitan przez interkom do pasażerów samolotu:
- Proszę państwa, nasz start nieco się opóźni. Niestety maszyna, która niszczy państwa bagaże zepsuła się i nasza obsługa naziemna musi niszczyć bagaże ręcznie.

• • •
Pilot do pasażerów:
- Witamy na pokładzie lotu linii XYZ. W wypadku nagłej utraty hermetyczności na pokładzie samolotu, maski tlenowe same zsuną się z sufitu. Należy wówczas złapać maskę i nałożyć na twarz. Jeśli podróżujecie z małym dzieckiem, najpierw nałóżcie swoją maskę, a dopiero potem nałóżcie maskę dziecku. Jeśli podróżujecie z dwojgiem dzieci, zdecydujcie, które z nich kochacie bardziej.

• • •
Po wyjątkowo "twardym" lądowaniu podczas burzy z piorunami w Memphis, steward linii Northwest poinformował pasażerów:
- Proszę uważać, kiedy będziecie państwo otwierali skrytki na bagaż podręczny. Po takim lądowaniu, tam się wszystko w cholerę przetasowało.

• • •
Pilot do pasażerów, po wylądowaniu:
- Przed wyjściem z samolotu prosimy sprawdzić czy zabrali państwo bagaż. To, czego państwo zapomną, zostanie rozdzielone po równo pomiędzy załogą. Prosimy nie zostawiać dzieci ani małżonków.

• • •
Pilot wylądował wyjątkowo "twardo", uderzając mocno kołami samolotu o podłoże. Po pięciu minutach pierwszy oficer stojąc w drzwiach, żegna pasażerów słowami:
- Dziękujemy za lot!
Jedna z pasażerek, starsza pani, pyta go:
- Synku, czy mogę zadać pytanie?
- Oczywiście. O co chodzi?
- Czy wylądowaliśmy czy zostaliśmy zestrzeleni?

• • •
Gdy w Anglii wprowadzono Concordy na linie transatlantyckie, wymyślono hasło mające chwalić prędkość tego samolotu. Hasło brzmiało: "Breakfast in London, lunch in New York" (Śniadanie w Londynie, lancz w Nowym Jorku). Bardzo szybko wymyślono ciąg dalszy tego hasła: "luggage in Bangkok" (bagaż w Bangkoku).
wyślij / wydrukuj

Odległość - rzecz względna
Nauczycielka pyta ucznia:
- Jasiu, dlaczego napisałeś, że odległość geograficzna to rzecz względna?
- Bo kiedyś najbliższa droga do polskiego parlamentu wiodła przez Moskwę, a teraz wiedzie przez Toruń.
wyślij / wydrukuj

Lepper i złota rybka
Siedzi Lepper nad jeziorem i łowi ryby. Traf chciał, że złowił złotą rybkę.
- Powiedz swoje trzy życzenia - mówi złota rybka.
Lepper:
- Balcerowicz musi odejść! Balcerowicz musi odejść! Balcerowicz musi odejść!
wyślij / wydrukuj



Wyszukiwarka dowcipów

Najczęściej czytane


Losowy rysunek



Losowe dowcipy
Jak Kaczyński nazwie Obamę?
Istnieje spore prawdopodobieństwo, że prezydent Kaczyński nowego prezydenta USA nazwie... Baba...
Reklamy TV na wesoło 1993 (cz.4)
- Do jakich ważnych spraw będą musieli się ustosunkować Polacy...
Niech żyją pracownicy!
Rozmawiaja dwaj koledzy z pracy: - Franek, dlaczego szef od...
Niech pan więcej nie pali
W szpitalu lekarz przyłapuje pacjenta, który ukradkiem pali papierosa i...
Telefon do jednostki
Do dowódcy jednostki dzwoni telefon. - Pułkownik Jarząbek? - Tak. - Jesteś pan...
Często wyszukiwane
Linki
Śmieszne filmy
FABRYKA HUMORU
Wpisz imię lub nazwisko i wybierz płeć:
 

Konkursy