Partia Dobrego Humoru
Ufoludek.pl - kosmiczne dowcipy i nieziemski humor dla każdego kosmity.
Jakie to piwo?
Wchodzi facet do pubu i mówi do barmana:
- Założę się o 500 złotych, że poznam każdy gatunek piwa, jaki mi pan naleje.
- Zgoda - odpowiada barman i nalewa pierwszą szklaneczkę piwka.
- Proste, to Żywiec - mówi facet.
Barman nalewa kolejne piwo i podaje je facetowi:
- Piwo Tyskie!
Każde kolejne piwo facet rozpoznaje bez błędu - obojętnie czy krajowe czy zagraniczne. Barman zaczyna kombinować: "Jak tak dalej pójdzie, nie dość, że przegram zakład, to jeszcze wypije mi połowę piwa w pubie".
Barman przeprasza klienta i wychodzi na chwilę do ubikacji. Tam sika do szklanki, a po minucie podaje ją facetowi.
Facet próbuje, trzyma płyn w ustach, łyka, pije kolejny łyk, wreszcie mówi:
- To było dość trudne. Piwo Heineken, ale już pite przez kogoś.
wyślij / wydrukuj
tagi: piwo
Lać mi się chce
Centrum Moskwy. Na specjalnej windzie Wańka i Mańka malują wieżowiec. Nagle Wańce zachciało się sikać.
- Mańka, jedziemy na dół, lać mi się chce.
- No co ty? Pół godziny minie, zanim na dół zejdziemy. Lej stąd.
- Ale tam, w dole ludzie łażą.
- Słuchaj, wychyl się jak możesz najbardziej, ja cię przytrzymam. Wtedy trafisz do basenu i będzie okej.
Wańka zgodził się. Jednak gdy tylko zaczął sikać, Mańkę zaswędziało w nosie, nie mógł powstrzymać się od kichnięcia i wypuścił Wańkę, który spadł w dół niczym gaz.
Po trzech latach w jednej z kafejek w Paryżu siedzą sobie trzy kobitki i rozmawiają:
- Najbardziej napaleni faceci są we Włoszech! Jeden taki trzy dni za mną łaził, kwiaty nosił, do knajpy zapraszał...
- Nie - mówi druga. - Najbardziej napaleni są w Meksyku. Jeden Meksykanin łaził za mną cały tydzień, dobierał się do mnie, obłapywał...
- E, co wy tam wiecie - mówi trzecia. - Najbardziej napaleni faceci są w Rosji. Idę sobie kiedyś przez centrum Moskwy i słyszę nad głową jakiś szum. Patrzę, a tam gościu na mnie leci, rozporek rozpięty, oczy wybałuszone, trzyma się za członka i krzyczy: "Kuuurrrrrwaaaaa!
wyślij / wydrukuj

Czerwony Kapturku, kup mi czopki
Idzie sobie przez las Czerwony Kapturek, z koszyczkiem pełnym smakołyków dla babci i rozgląda się wokół ze strachem. Kiedy dziewczynka przeszła straszny las i zobaczyła w oddali domek babci, poczuła się raźniej. Zapukała do drzwi, a gdy usłyszała głos babci, aż podskoczyła z radości.
Weszła do pokoju, postawiła koszyczek na stoliku, a babcia z niewyraźną miną mówi:
- Idź kochanie teraz do apteki i kup mi jakieś czopki z tych, co teraz tak reklamują, bo wczoraj złapałam wilka.
wyślij / wydrukuj
tagi: apteka, choroby, las, reklamy, wilk


Wyszukiwarka dowcipów

Najczęściej czytane


Losowy rysunek



Losowe dowcipy
Brud, syf, szare niebo
Mówi warszawiak do ślązaka: - I co wy na tym Śląsku...
Czy są obrzezane wibratory?
Przychodzi Tamara do sexshopu i pyta: - Czy są obrzezane wibratory? -...
Humor z zeszytów - 872
* A do kotletów była sałata, którą mamusia przyprawiła potem. *...
Ha-hasła - 182
• Płyń za rekinem - trafisz do ludzi. • Żądamy...
Ha-hasła - 14
• Obywatelu! Strzeż się tajemnicy państwowej! • Widmo komunizmu Wałęsa...
Często wyszukiwane
Linki
Śmieszne filmy
FABRYKA HUMORU
Wpisz imię lub nazwisko i wybierz płeć:
 

Konkursy