Obok księdza w tramwaju siada bezdomny pijak i zaczyna czytać gazetę. W pewnym momencie pyta:
- Proszę księdza, co to jest artretyzm?
Ksiądz pomyślał, że przy okazji odpowiedzi trochę umoralni zbłądzoną owieczkę i odpowiedział:
- Wiesz synu, kiedy się pije, pali, żyje grzesznie, to dostaje się artretyzmu.
Pijak podziękował i odwrócił się. Ksiądz pomyślał, że może przesadził z tym umoralnianiem pogodniej spytał:
- A co synu, masz artretyzm?
Pijak na to:
- Ja nie, ale piszą, że papież ma.