Baca poszedł wydoić krowę. Podstawił pod krową wiaderko i ciągnie krowę za wymiona. Po kilku minutach, gdy wiadro było pełne mleka, krowa ruszyła tylną lewą nogą i wiadro się przewróciło, rozlewając mleko. Baca wściekły, przywiązał krowie lewą nogę do lewej ściany obory i doi dalej. Już miał prawie pełne wiadro mleka, gdy krowa ruszyła prawą i zawartość wiadra rozlała się. Jeszcze bardziej wściekły baca przywiązał prawą nogę krowy do prawej ściany obory i doi dalej. Już wiadro było pełne, gdy krowa machnęła energicznie ogonem i przewróciła całe wiadro.
Baca wziął gwoździa i młotek, przybija ogon krowy do ściany. W tym momencie do obory wchodzi gaździna, patrzy i pyta:
- A co ty robisz?
- A bzykam ją , bo i tak nie uwierzysz że doję!...