Nauczycielka mówi ze zdziwieniem:
- Jasiu, czy mi się wydaje, czy ty masz kawałki czekolady i masła we włosach? Co się stało?
- Mama rzuciła we mnie tortem czekoladowym.
- Takie rzeczy zdarzają się to u was częściej? – pyta zatroskana pani.
- W zasadzie nie. Mama zwykle bije mnie po głowie bagietką i nie ma śladów.
- A skąd ten dzisiejszy tort?
- Dzisiaj, proszę pani, mam urodziny!