Sławna gwiazda telewizyjna w podeszłym wieku, spotykała się ze sporo od siebie młodszym mężczyzną. Ponieważ oznaki starszego wieku były już widoczne, przed "konsumpcją" ich związku postanowiła poprawić naturę. Poszła do kliniki chirurgii plastycznej i poprosiła o zmniejszenie warg sromowych. Wyraźnie zastrzegła, że konieczna jest całkowita dyskrecja.
Po operacji gwiazda filmowa budzi się z narkozy i widzi na stoliku trzy bukiety kwiatów. Wzywa ordynatora i zaczyna awanturę o brak dyskrecji, bo dostała kwiaty od wielbicieli.
Na to ordynator:
- To nie jest tak jak pani myśli. Pierwszy bukiet jest ode mnie. Za to, że podczas operacji była pani dzielna. Drugi bukiet jest od anestezjologa, bo jest pani fanem. A trzeci bukiet od pacjenta z góry, w podziękowaniu za nowe uszy.